Dzień dobry Szaleni Ludziska
Piątek, piąteczek, piątunio i już weekend za rogiem wygląda
Poranki chłodne ale słoneczne. Póki co to na razie upał +4

ale ma być 16 i bez wiatru i czyste niebo więc przyjemnie
Grażynka

i Mazrena

- ranne ptaszki i kawę zostawiły więc i ja się dosiądę
i coś na wesoło bo smutki widać
Na sprawie rozwodowej sędzia pyta powoda o przyczynę wniesienia sprawy rozwodowej.
- Panie sędzio - zaczyna mąż. Moja żona to po prostu okropna baba, która mi żyć nie daje i tylko się codziennie mnie czepia.
- Może poda Pan jakiś przykład? - pyta sędzia.
- Na przykład w gorący, lipcowy dzień, siedzimy sobie z kolegami w kuchni, pijemy zimne piwo, a tu wpada po pracy moja żona, i już od progu krzyczy:
- Może byś wreszcie wyrzucił tę choinkę?
Naczelnikowi OSP w środku nocy przyśniła się zbiórka i zaczął krzyczeć przez sen: - Baczność! Spocznij! Do dwóch odlicz! Przy komendzie baczność przebudziła się jego żona i zaniepokojona rzekła:
- Kaziu, na baczność to może ja bym stanęła. Spoczęła bym jeszcze chętniej. Ale czemu przez tyle lat udawałeś, że jestem twoją jedyną?
Miłego i słonecznego piątku oraz weekendu życzę Wam kochani
