Oj,Andrzej

dobra Cię pomroka na tych wyjazdach łapie
Po poprzednim razie długo dochodziłeś do równowagi
Aż strach pomyśleć co będzie teraz
Dobrego, to się po niedzieli napiję Andy
Będzie więcej czasu, to się zetrze, zeskrobie, pościera..... znaczy,dam se radę
