Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Sloneczko »

Pijany mąż wraca do domu o 5 rano. Żona już na niego czekała.
- Co tak długo? Zwykle wracasz o trzeciej. Knajpę postawili dalej?!
- Nie, poszerzyli drogę... :D

- Czy ty wiesz, że mój mąż upił się wczoraj z kolegami do nieprzytomności?
- I co w tym dziwnego?
- Nie dość, że rozbudzili mnie nad ranem, nie dość że wrzucili mi do łóżka pijanego męża,
to jeszcze okazało się, że ten człowiek wcale nie jest moim mężem... :D

Mietek wkurzony na kumpla:
- Stasiek, dlaczego sam wypiłeś wszystkie piwka przeznaczone dla wszystkich?!
- Bo ja nie wierzę w przeznaczenie... :D

Dziennikarz do przechodnia:
- Jakie ma pan wady?
- Lubię wypić.
- A zalety?
- ... mogę dużo wypić. :D
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Pewien pan wyjechał na półroczny staż do Afryki. Kiedy wrócił, po pewnym
czasie stał się strasznie markotny, przestał oglądać telewizję, nie chodził
do znajomych. Wreszcie żona postanowiła zapytać go, co się dzieje. Maż długo
milczał, aż wreszcie przemówił:
- Goryl mnie zgwałcił...
Żona rozumiejąc sytuację zaczęła męża pocieszać:
- Oczywiście, jest to straszne, ale będziesz musiał się z tym jakoś uporać,
na szczęście nie musisz się tym martwić, że się wyda, przecież taki goryl
nie mówi..
Na co mąż:
- No właśnie, nie mówi, nie pisze, nie dzwoni.. :lol: :lol:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Żyła sobie na wsi pewna kobieta która miała jałówkę. Pewnego razu pomyślała że dobrze by było żeby jałówka miała cielątko. Poszła więc na wieś szukać gospodarza który ma byczka. I tak pukając z drzwi do drzwi kobieta dowiedziała się że żaden gospodarz we wsi nie ma byczka. Postanowiła zapytać sołtysa. Sołtys poradził jej żeby zamówiła inseminatora. Kobieta zrobiła tak jak jej poradził sołtys. W umówionym dniu przyjechał inseminator. Kobieta uszczęśliwiona pyta go:
- a co Pan inseminator potrzebuje?
- tylko miskę z wodą i ręcznik, odpowiada inseminator
Po chwili kobieta wraca, niesie miskę z wodą, ręcznik i wieszak.
- a wieszak po co? dziwi się inseminator
a kobieta na to:
- a na czym Pan inseminator spodnie powiesi? ;) ;) ;)
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Rozmawiaja dwaj emeryci.
-Ja moge sie kochac raz w tygodniu.
-Jak to robisz,przeciez jestes 5 lat starszy ode mnie?!
-Jem pumpernikiel-mowi.
Wiec dziadek poszedl do sklepu i mowi:
-Poprosze 10 paczek pumperniklu
Sprzedawczyni mowi:
-Ale on Panu stwardnieje.
-To poprosze 20! ;) ;) ;)
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Pośmiejemy się trochę.
Pewien 94-letni staruszek obudził się z
rana z ogromna chęcią na seks. Pomyślał , wstał z lóżka i podszedł do kredensu, gdzie trzymał zaoszczędzone pieniądze. Wyjął je i położył na stole.
Po południu długo starał się przypomnieć sobie, po co do cholery ten szmal leży na wierzchu, ale po godzinie uśmiechnął się, złapał gazetę i wykręcił numer, który widniał przy ogłoszeniu "Francuzeczka i koleżanki - wizyty domowe" Wieczorem do domu staruszka przybyła cycata dupencja i stanęł...a przed lekko zdziwionym tą wizytą gospodarzem. Po chwili jednak dziadek uśmiechnął się ze zrozumieniem, poprosił dziewoje do pokoju i rozsiadł się wygodnie w fotelu.
- Myślałam - powiedziała dziewczyna - że w tym wieku to z seksem już koniec.
- Co mówisz? - zapytał dziadek
przykładając dłoń do ucha - Mówię - powiedziała głośniej panienka - że myślałam, że w tym wieku to z seksem już koniec.
- Cooo????
- urwa - mruknęła pod nosem prostytutka i wrzasnęła - Myślałam, że w tym wieku z seksem już koniec.
- Koniec??? - zapytał dziadek - To ile płacę ? :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Zbigniew- I
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1221
Na forum od: 20 sie 2013 12:53
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 15
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 10 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Zbigniew- I »

Rok 1410. Grunwald.
Król Jagiełło siedzi w namiocie z posłami krzyżackimi i kombinuje: – Zginie wielu rycerzy. Wiele bab zostanie bez chłopów. Zaje…ą mi resztę wojska na śmierć. A może pojedynek? Rycerz polski na krzyżaka. Który wygra, tego wojsko zwycięży.
Tak postanowili. Król woła Zawiszę.
- Zawiszo! Stajesz do pojedynku z krzyżakiem.
A Zawisza na to:
- Władek, dziś nie dam rady. Jutro, pojutrze sam na całą armię, ale nie dziś. Wczoraj zaprosiłem kumpli na imprezkę. Jeszcze jestem nieprzytomny.
Król woła Zbyszka.
- Zbyszko, masz pojedynek.
A Zbyszko:
- Władek nie mogę. Byłem wczoraj na imprezie u Zawiszy. Nie wiem nawet jak się nazywam.
Kolejny rycerz, Powała z Taczewa też był na imprezie u Zawiszy. Pozostali też. Król zwołał całe wojsko i pyta:
- Kto nie był na imprezie u Zawiszy?
Cisza.
I nagle gdzieś z tylnych szeregów wyczłapuje dziadek ciągnący za sobą wielki miecz.
- Ja królu nie byłem. Zaspałem.
- Dobra – mówi król. Stajesz do pojedynku z krzyżakiem.
Grunwald. 1410 rok. Przez pole człapie dziadek ciągnąc za sobą wielki miecz, nie mogąc go nawet unieść. Naprzeciw niego wylatuje ogromny krzyżak na wielkim koniu. Obaj zakuci w zbroje. Jak to zobaczyło polskie wojsko, zaczęło krzyczeć:
- W nogi, dziadek! Dziadek! W nogi!
Rycerz wpadł na dziadka. Podniósł się kurz. Zaszczękało żelazo. Zakwiliło coś. Zajęczało. Kurz opadł. Na polu leży krzyżak bez nóg. Koń też bez nóg. A dziadek pochylony nad krzyżakiem mówi:
- Masz szczęście ch…ju, że krzyczeli w nogi dziadek, w nogi, bo bym ci ku…wa łeb upie….ił!
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Badania nad alkoholem wykazały ze :
>
> Wódka z lodem = atakuje nerki !
>
> Rum z lodem= atakuje wątrobę !
>
> Gin z lodem = atakuje mozg !
>
> Whisky z lodem = atakuje serce!
>
> Wygląda na to, ze ten cholerny lód szkodzi na wszystko!!!!!!
:kwiat: :kwiat:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

W przedziale pociągu jadą:dziewczyna,chłopak oraz ksiądz.
Skracają sobie podróż rozwiązywaniem krzyżówek.
Jedną gazetę trzyma ksiądz.a drugą taką samą dziewczyna.
W pewnej chwili dziewczyna pyta chłopca?
-Czy wiesz co to jest"część ciała kobiety"
na pięć liter pierwsza "P" a ostatnia "A"?
-Pięta-odpowiada chłopak.
Ksiądz czerwieniąc się spytał?
Czy ktoś ma gumkę do wymazania?....A... ;) ;)
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Sloneczko »

- Spytałem mojego trenera na siłowni, z którego urządzenia mam najczęściej korzystać, żeby dziewczyny na mnie leciały.
Odpowiedział, że z bankomatu... :D

- Dzień dobry, czy to Radio Z?
- Tak.
- I wszyscy mnie teraz słyszą ??
- Tak. Jest Pani na antenie.
- W supermarketach i sklepach też mnie słyszą?
- Zapewne tak.
- No dobrze. ROMAN NIE KUPUJ MLEKA! MATKA KUPIŁA! :D

Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
- Wilekie halo! Zegarek ! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała ! :D
ODPOWIEDZ