Wiesz Andrzeju ,"prawdziwi" faceci ,zarabiaja fajnie na życie ,ich kobietki przy pomocy kucharki i innej przydatnej pani prowadza dom.
Wtedy zona jest nie tylko żoną ,ale też cudowną kochanką .
Nie mam też zadnych zastrzeżeń do pań pracujacych ,ponieważ jestem czynna zawodowo od oho ho,ale tez nie mam nic przeciwko pani w moim domku ,która posprzata ,a ja w tym czasie mogę zająć się sobą ,lub czymś co sprawi przyjemnośc moim bliskim.
Nie podoba mi się męzczyzna ,gotujacy super i nastawiajacy pranie ,tylko taki ktory wie jak zatroszczyć się o to coś, z czego ugotuje zaprzyjażniona pani.

,oraz o kupno tej pralki..............................i o mnie
