Tak poczytałam sobie i ślinotok mnie dopadł
Oj,żeby mi się tak chciało zrobić i jaki się chce zjeść tych pyz ,to byłabym happy
Coś z wiekiem, próżniactwo mi się wkrada
A te kotleciki, zraziki i te inne ze świnki,to tylko na smalczyku
Pod tym względem,to zero nowoczesności czy humanitaryzmu wobec świnek czy krówek
A dzisiaj będą pałki z chicken z piekarnika na masełku....marynują się od wczoraj
A póki co,to trzeba o śniadanku pomyśleć..... myślę,że zwykła owsianka na mleku mnie zadowoli
Miłego dnia


