I tak minął pierwszy dzień świąt , szybciuśko ...
Ale życzę miłego świętowania dalej bo pozostał nam dzień drugi .
Gości nie było , może jutro starszy syn zawita ale z nim nigdy nic nie wiadomo
A my z domownikiem spokojnie spędzamy ten czas , pieczona kaczka na obiadek , zostało jeszcze ,
ciasta prawie nie ruszałam , wódki też nie piłam a mówią , że Polacy to naród pijący
Pogoda była w miarę słoneczna choć dość chłodno ale przyznaję się - dziś nie spacerowałam po osiedlu
Buziaczki kochani ślę i dobrej nocki życzę











