Witajcie kochani Szaleńcy
Już o 13-ej byłem na miejscu. mam pokój 3 osobowy ale nadal jestem sam. Jeden pan przyjechał i jak się dowiedział że trójka to zrezygnował.
To jest moje 6-te sanatorium ale pierwszy raz widziałem taki cyrk do pielęgniarki jak kobiety zaczęły się kłócić która pierwsza i nikt nie wiedział kto jest ostatni
Na ogół od pielęgniarki przechodziło się do lekarza a tu nie, jeden lekarz ma tylu pacjentów i więcej nie przyjmuje a drugi (pana doktora żona) na drugą turę pacjentów i przyjmuje po 19-ej
Pacjenci przyjechali i bez lekarza dostali jedynki a mi pani w recepcji tak to tłumaczyła że sama się zaplątała i nie potrafiła sensownie mi tego wytłumaczyć. Przekręty jak wszędzie. Są lepsi i lepsiejsi

jak to w Polsce. Jak będzie jeszcze nie wiem ale będę na bieżąco Wam pisał. Po turnusie zrobię podsumowanie w dziale "Połczyn Zdrój"
Aha, na obiad była szczawiowa - bez soli i kotlet w sosie pomidorowym z kaszą

Pielęgniarka mi mówiła że ta kasza już jej uszami wychodzi czyli muszą ją tu często i gęsto serwować
Miłego wieczoru kochani
