Ciemne jak letnie noce,
w oczach niebo z gwiazdami,
kocie, małe, proszące,
o ciepły kąt między nami.
Małe przytulne kocięta,
w sen glęboki zapadły,
każdy z nich zapamięta,
dzięki komu coś jadły.
Gdy ze snu się wybudzą,
kocim wzrokiem dziękują.
Dobrych ludzi nie znudzą,
Dobre serca wyczują.
Małe, czarne kocięta,
swoje miejsce już mają,
brama nie jest zamknięta
ścieżkę swą przemierzają.
Jaka droga przed nimi,
nie myślą o tym maluchy,
z brzuszkami wypełnionymi,
nie boją się zawieruchy.
D.Z.


