Ja już w domku, rano dowiedziałam się że mnie wypisują, o 10 miałam wyjęty dren i przed południem zaczęli mnie pionizować a potem raz rehabilitant przeprowadził mnie z balkonikiem, z odciążeniem operowanej nogi i potem do domu. Na razie jestem słaba, ale mam nadzieję, że w domu szybciej dojdę do siebie. W środę mam kontrolę w poradni i mam nadzieję, że będę mogła już stanąć na tej nodze
Pozdrawiam całą Paczuszkę


