Witajcie moi kochani Szaleńcy
Dzień dobry
Po wczorajszym upalnym dniu i wieczornej burzy powietrze stało się znośne do oddychania.
Chciałem zaprosić Was na kawę ale mi się odechciało, po tym co przeczytałem.
Dwie Panie ścięły się i właściwie nie mam pojęcia o co
Hipokryt

napisał:
Czyżby tam wiedzieli, że nasza Alutka szaleje w Szalonej Paczce i dlatego szybko musi być zdrowa
Gienia

napisała:
"Nawet Alutce nie odpuścisz

:roll"
A potem Dani
"Gieniu Czy pan H czymś Cię szantażuje , że wciąż go bronisz ? Może my nie wiemy o co chodzi...
Zwłaszcza , że chodzi o naszą Alutkę... I tak , nie będę pisać na PW tylko tutaj , publicznie .
O co chodzi ?"
Nie mam zielonego pojęcia o co ten spór i pisanie ostrych słów
Wytłumaczcie mi co Hipokryt złego napisał !? Nie wydaje mi się żeby miał coś złego na myśli. Mareczek jest jaki jest i każdy to widzi, ja osobiście nawet Go lubię
A teraz Ty Dani
Wytłumacz mi w którym momencie Gienia broni Hipokryta ?
Gienia z Mareczkiem krzywdy sobie nie zrobią, znają się jak dwa stare konie i nawet nietaktem jest wchodzenie między nich bo można przypadkiem oberwać
Powiem Ci szczerze że i ja bardzo lubię naszego Hipokryta, nie żywię żadnej urazy a wprost przeciwnie - sympatię.
Jak już kiedyś pisałem, w tym temacie nie ma być żadnych kłótni. Macie się szanować i tolerować bo ilu nas jest tyle charakterów i nie dogodzisz każdemu.
Co do życzeń to i ja składałem Markowi i On mi, nasze relacje nie mają tu nic do rzeczy.
Jeśli nawet nie macie Panie zamiaru się przeprosić, a powinnyście, to przynajmniej tolerujcie się. A jeżeli już coś... komuś... gdzieś... to czy nie lepiej puścić to mimo uszu? Ludzie! Życie już i tak nas dość tyle tłucze, żeby sobie jeszcze do oczu skakać? Po co!!!
Ja lubię i toleruję Was wszystkich, bez wyjątku. Czy napisałem kiedyś komuś z Was złe słowo? (No raz się zdarzyło)- ale potrafiłam publicznie przeprosić. Myślę że i Wy macie tyle odwagi aby to zrobić.
Miłego dnia życzę Wam moi kochani "Kłótniewscy"
