Dobry wieczór .
Poczytałam Was i jakoś tak humor mi poprawił się

, nawet wirtual cieszy...
Marzenko a jak z Twoim zięciem ? Wiesz coś kochana ?
Ale życzę dalszego , fajnego pobytu w tym Kołobrzegu a dni lecą jak szalone

.
Atinko , masz rację , fajnie jest poznać kogoś w realu i te wcześniejsze pisanie czy
rozmowy przez telefon są jednak ważne

.
Choć czasem myślę , że nie chciałabym poznawać kogoś kto jest szczególnie upierdliwy
i uprzedzony albo nosa zadziera tu , na NS . Ale to tylko moje przemyślenia...
Ewanko

, były maślaki i pojawiły się kanie , dziś sprawdziłam nawet pod sklepem
co sprzedają , niestety , tylko te grzyby .
Grażynka i Gienia mają swoje grządki i niestety , czas porządkować powoli dziewczyny

,
ja na wsi mam jeszcze buraki do wyrwania .
Ysy

, po tym maratonie w pracy masz może wolne ?
Alutko

, szkoła i znów choroby , mój wnusio też był zakatarzony itd...ale już wrócił
do przedszkola , ciekawe na jak długo

.
U mnie dziś w dzień było AŻ 19 st.

i słoneczko , chwilo trwaj ...
Moja siostra z mężem mieli wypadek samochodowy (szwagier kierował) ale na szczęście nikomu nic nie stało się tylko auto do niczego już , trzeba drugie . Wiem , że szwagier nie wsiądzie już za kierownicę , kluczyki aut

, teraz siostra będzie szoferem .
Poza tym cd. remontu i cholery dostaję , mam nadzieję , że domownik wyrobi się do świąt

.
Już nie nudzę , miłego wieczoru wszystkim . Pozdrawiam z Podlasia

.