Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
witam.moja. żona właśnie przebywa w kujawiaku.zus ją wysłał.jest chora na serce,ma astmę i nadciśnienie.niby sanatorium miało jej pomóc!!!ludzie gdybym mógł to bym ją z tego syfu zabrał,ale nie mogę bo czasami zus by jej zabrał rentę,którą ma ponad 20 lat.byłem u niej w odwiedzinach,niepowiem panie są miłe,obsługa dobra,jedzenie też smaczne,ale co z tego ja k moja żona ma współlokatorke upierdliwą.w nocy nie śpi,celowo trzaska drzwiami,wogóle tv nie wyłącza,w łazience siedzi godzinami i co wyjście z pokoju to sie maluje.j-est kłótliwa strasznie,na żone wogóle nie zwraca uwagi.małżonka nawet nie może ulubionego serialu obejrzeć,bo to stare,przedwijenne babsko jej przełącz celowo.na monity u pielęgniarek i u lekarza o zmiane pokoju nikt nie reaguje.a przecież żona tez ma prawo do tv bo zapłaciła za to.skoro są tacy mądrzy to niech oddadzą pieniądze.swoją drogą to ta stare babsko z bolesławca poprzednio była już w dwóch pokojach i ją wyrzucili.zona zamiast sie podkurowac to czeka kiedy się skonczy ta gehenna na korytarzu całymi dniami .nie moge tam jechac,pracuję w delegacji,ale ten cały ordynator z przypadku wiedząc o tym nic nie robi.to jakaś popierdułka nie ordynator.ogólnie mówiąc nie jedźcie tam państwo.w razie jakichś problemów z góry jesteście na przegranej pozycji.stanowczo nie polecam.pozdrawiam
Z tego , co zrozumiałam, do samego sanatorium nie ma zastrzeżeń. Nie widzę powodu ostrzegania przed wyjazdem do Kujawiaka.A takie niesympatyczne osoby, niestety , mogą trafić się wszędzie.Szkoda tylko, , że przez jedną konfliktową osobę całe leczenie i pobyt jest zmarnowany.
No cóż,trafiają się osoby, które potrafią zatruć człowiekowi cały pobyt.
Ale, skoro kierownictwo obiektu nie reaguje, jest na to tylko jedna rada: przestać sie przejmowac i znalezc odskocznie.Najlepiej poszukać innych towarzyszy , wyjśc do ludzi, a nie na korytarz.Nawiązać kontakt z inną osobą lub większą grupą.Jesli zona dobrze sie rozejrzy, z pewnością znajdzie bratnią duszę, z którą bedzie mogla miło spedzic czas, niekoniecznie przed telewizorem.A ulubiony serial tez mozna obejrzeć w innym pokoju u zaprzyjaznionych koleżanek.
Nie jestesmy przecież skazani na siedzenie w swoim pokoju i współlokatorke, wystarczy sie rozejrzeć.
Troche optymizmu, otwartości i wiary w siebie!!
Powodzenia!
Witaj waju39 tu jednak przede wszystkim oceniamy sanatoria ,warunki zakwaterowania ,bazę zabiegową,wyżywienie ,no i może również walory miejscowości.Sam piszesz.. cytuje ,, poprzednio była już w dwóch pokojach,,wiec jak widać ta dość konfliktowa pani była już przenoszona .Widocznie wyczerpały się możliwości przeniesienia tej pani na inny pokój.Ale nie możemy negatywnie oceniać sanatoria na podstawie jednej kuracjuszki.Pozdrawiam
waju39 pisze:małżonka nawet nie może ulubionego serialu obejrzeć,bo to stare,przedwijenne babsko jej przełącz celowo.na monity u pielęgniarek i u lekarza o zmiane pokoju nikt nie reaguje.a przecież żona tez ma prawo do tv bo zapłaciła za to.skoro są tacy mądrzy to niech oddadzą pieniądz
No jeżeli priorytetem pobytu w sanatorium jest TV i ulubiony serial
To niech oni może naprawdę oddadzą pieniądze
Sory.......ale nie wierzę że na monity lekarz i pielęgniarki nie reagują
Polecam zgłosić tą sprawę do programu "Sprawa dla reportera"
No ale jak "babsko" przełączy to już nic nie pomorze
Nie bardzo wiem o co chodzi w tym tytule. Co to jest totalna lipa? Opis sanatorium pozytywny, opis współlokatorki negatywny. Czy to ta współlokatorka to totalna lipa? Piszesz dokladnie o wspólokatorce a jednocześnie zaznaczasz że nie możesz tam pojechać. Aż tak bezgranicznie wierzysz opowieściom żony?
Zdarzają sie nieznośni współlokatorzy ale nie wierzę żeby dyrekcja nie zareagowała na prośbę o zmianę pokoju. Tylko czasem lepiej samemu zmienić pokój niz domagać sie wywalenia współlokatora.
Nie przekonuje mnie ta opowieść, brak relacji drugiej strony. Mnie nie zniechęciła do odwiedzenia Kujawiaka.
Nie można oceniać sanatorium, przez pryzmat konfliktu żony ze współlokatorką...
No cóż, kto ma pilota, ten ma władzę
A może żona powinna postarać się zaprzyjaźnić z tym "babskiem", zaprosić na kawę, ciacho, pójść na spacer...
Uśmiech, dobre słowo i pod koniec turnusu może okazać się, ze to "babsko" jest jedną z najfajniejszych kobitek w sanatorium
O seriale niech się żona nie martwi. Powtórki będą w wakacje
Pozdrawiam
Oj tam, oj tam... Na pewno nie jest tak źle Też bym powiedziała mężowi, że wszystko jest do kitu, aby się człowiek nie stresował, że ja się tak fajnie bez niego bawię
Bardzo współczuję Pani która z pewnością cierpi . Nie każdy z nas jest mocny, niektórzy mają słabszą psychikę, są bardziej wrażliwi, i nie potrafią odnaleźć się w takiej sytuacji. Kuracjuszka pojechała podleczyć się, odpocząć a zamiast tego otrzymała MEGA STRES. Natomiast wiem , że są OSOBNIKI bezwzględne nie liczące się z nikim i z niczym. Podczas ostatniego pobytu w sanatorium miałam wątpliwą "przyjemność" spotkać starszą panią która podczas pierwszego tygodnia zdążyła pokłócić się z personelem medycznym, kadrą kierowniczą i dwa razy zmienić stolik na stołówce. Wszyscy unikaliśmy jej jak ognia żeby nie wysłuchiwać żali i pretensji do całego świata. Szkoda że w wyżej opisanej sytuacji personel nie pomógł w rozwiązaniu problemu. Widocznie łatwiej jest zamieść wszystko pod dywan.