Trochę mnie na Forum nie było, rano pobieżnie przeszłam przez Twoje monologi i myślę sobie - jedź już chłopaku i przestań pisać.
Jeżeli w realnym życiu jesteś tak samo męczący i przekonany o swojej zaj.....ści to nie dziwi mnie pusty dom i wzorcowe ciśnienie.Jedziesz po partii rządzącej ( dla jasności nie mojej) a Twoje reakcje i poziom nawiedzenia są bardzo podobne jak jej liderów. Sto ludzi powie Ci to samo a ty z uporem maniaka międlisz jedno i to samo. I ortografia się nisko kłania... chociaż to akurat najmniejszych problem.
I błagam napij się melisy, skończ z jakimiś chorymi wyliczeniami odsłon , psa dopieść, potańcuj, może jakiś seks Ci się trafi na wyjeździe lub przed ( obyś chociaż wtedy milczał
Jedź ,napisz konkrety, załącz zdjęcia... marudzisz a potem wpisów i zdjęć niewiele.
Wiem, że masz gdzieś komentarze i dobre rady bo jesteś naj naj naj i szkoda sobie palca męczyć pisząc ale zwyczajnie podnosisz mi ciśnienie (bynajmniej nie książkowe) stąd ten przydługi wpis.
A czytającym kobietom, oraz tym komentującym powiem tak, zaczynam doceniać te małe wady partnera życiowego, mogłam trafić gorzej.

