Dobry żart jest tynfa wart
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
>
> Mówi wnuk do dziadka:
> - Kiedyś to mieliście źle. Nie było Internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu...
> Jak ty w ogóle babcię poznałeś?
>
> - No jak nie było? Wszystko to było! - odpowiada dziadek.
> - Jak to?
> - Normalnie - babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły,
> to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu, a gdyby nie komórka,
> to i twojego ojca, i ciebie by nie było.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
"Było nas trzech, w każdym z nas inna krew..."
Pytanie do gazety kulinarnej - dział porad: "Czy jajka należy trzymać w lodówce? - Antoni J."
Odpowiedź: "Osobiście nie polecam. Drzwi się nie domykają i może boleć. - st.kuch. Jan W."
Rodzaje orgazmów:
Astmatyczny : Ah. .. Ah ... Khhh ...Ah!
Geograficzno-odkrywczy : Tutaj, tutaj!
Matematyczny : Więcej , więcej!
Sportowy : Szybciej! Trochę szybciej!
Bestia : Kobieta wbija Ci paznokcie w plecy i warczy .
Sadowniczy : Wsadź go mocniej!
Pozytywny : Oooo... taaaak!
Negatywny : Och .. Nie!... Och! NIE!!!
Religijny : O mój Boże!
Z pogróżkami: Jeśli teraz przestaniesz, to cię zabiję!
Kazirodczy : Och! Mamo!
Wirtualny : Stefan [ 22:39:56 ] : Dobra skończyłem. Wychodzę.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Jestem gotów wyjechać na wakacje, ale tym razem mam nieco inny plan niż zazwyczaj. Trzy lata temu wakacje w Hiszpanii, a Marysia zaszła w ciążę. Dwa lata temu wyjazd do Włoch i ona znowu w ciąży. W zeszłym roku Majorka i kolejna ciąża.
Michał pyta:
- To jakie są twoje plany na obecny rok?
Paweł odpowiada:
- Zabieram ją ze sobą.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Jeden pastuch siedzioł se na łące. Patrzy se tak na to piękne niebo i tak se myśli patrząc na te skowronki co po niebie furgają:
Panie Boże, też mogłeś to i tak zrobić, coby i krowy furgać umiały. Byłoby też to pięknie widzieć jak se tak furgają niby te skowronki.
Tak se myśloł i położył sie na trowie i patrzy i spoziero na niebo. Naroz jeden skowroneczek nie wytrzymoł i spuścił mu małą, miękką, mokrą rzecz prosto na gębę. Wtedy sie pastuch zerwoł, zaczął sie wycierać i głośno do nieba zawołoł:
- Dyć Tyś to jednak dobrze wszystko obmyślił Panie Boże! Jakbych jo teraz wyglądoł jakby to krowa zamiast tego skowronka furgała!
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
do ratownika:
-Dajcie mi koło ratunkowe !!!
A ratownik na to :
-Pól na pół, czy telefon do przyjaciela ..!
- gorkaa
- Przyjaciel forum

- Posty: 3444
- Na forum od: 23 lip 2010 10:57
- Oddział NFZ: Podkarpacki
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Musimy się podzielić. Mądre zwierzaki przejdą na prawo a ładne ( potworek.com ) na lewo.
Część zwierząt pobiegła na prawo a część na lewo.
Tylko żaba pozostała na środku.
- Żabo, a ty co? Dlaczego nigdzie nie poszłaś? - pyta zdziwiony lew.
- Przecież się nie rozdwoję!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Przychodzi mi do głowy jeszcze jeden.deremi pisze: Rodzaje orgazmów:
Astmatyczny : Ah. .. Ah ... Khhh ...Ah!
Geograficzno-odkrywczy : Tutaj, tutaj!
Matematyczny : Więcej , więcej!
Sportowy : Szybciej! Trochę szybciej!
Bestia : Kobieta wbija Ci paznokcie w plecy i warczy .
Sadowniczy : Wsadź go mocniej!
Pozytywny : Oooo... taaaak!
Negatywny : Och .. Nie!... Och! NIE!!!
Religijny : O mój Boże!
Z pogróżkami: Jeśli teraz przestaniesz, to cię zabiję!
Kazirodczy : Och! Mamo!
Wirtualny : Stefan [ 22:39:56 ] : Dobra skończyłem. Wychodzę.
Nazwałbym go:
Leśny : Ja gut, ja gut!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby
nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi
życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent .. Nie powiedziała nawet
"cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż
dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.
Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko
wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu
poczułem się dużo lepiej - ktoś jednak pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka
weszła i powiedziała:
Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są panaurodziny- może zjemy gdzieś razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze
i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? Właśnie. Ona..
No to chodźmy do mnie - zaproponowała .
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę,
a ona zaproponowała:
-Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do
sypialni przebrać się w coś wygodniejszego? Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła..... ...niosąc tort urodzinowy
razem z moja żona, dziećmi i teściowa. Wszyscy śpiewali "Sto lat".
a ja k..wa, siedziałem na kanapie... ... w samych skarpetkach
W cerkwiach, w odróżnieniu od kościołów, nie ma ławek. Prawosławni uważają, że nie godzi się modlić do Boga, siedząc.
Katolicy uważają, że lepiej siedząc myśleć o Bogu, niż stojąc marzyć o taborecie.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Co tu robicie?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki!
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?!
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy:
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...

