Witajcie Kochani Szaleńcy
Jestem, jestem tylko taki charakter pracy nic się nie poradzi. Ludzie chorują, urlopy zaległe biorą a zastąpić trzeba.
Dziś też w pracy i jutro i pojutrze, ale dziś niedziela to można popisać.
Też zastanawiam się co z naszą DANI

bo prosiła o kontakt i sama jest nieosiągalna
Dziś u mnie troszkę popadało śniegu mokrego i tyle po nim co woda spłynęła

Ciepło, 3 stopnie w plusie więc upał
Zapraszam Was na niedzielną kawę z humorem
Złodzieje ograbili mieszkanie Mariana i Heleny. Policjant rozmawia z panem domu:
- Czy zorientowaliście się, co zginęło?
- Tak, telewizor, video, wieża i futro żony.
- A gdzie wtedy byliście?
- W kuchni.
- Jak to w kuchni? I nic nie słyszeliście?
- Nie. Helena bardzo siorbie i mlaszcze jak je zupę...
Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych czasach. Mówi:
- ...pamiętam kiedy byłem młody. Mama mi dała 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem do domu z pełną reklamówką: wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co?! Wszędzie te lustra, te kamery!!!
Miłego dnia życzę Wam kochani
A wolontariusze

nie obijać się. Do fajrantu 3 pełne puszki mają być
