Wspolny wyjazd malzonkow
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21261
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
Zadam po rak kolejny to samo pytanie. Czy wyjechałabyś wiedząc, że sanatorium nie da ci wspólnego pokoju z mężem?
Gdzie w moich wypowiedziach widzisz odsądzanie od czci i wiary małżeństw? Ja cały czas mówię o równym traktowaniu wszystkich wyjeżdżających.
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21261
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
Po raz kolejny powtórzę, nie jestem wrogo nastawiona. Prowadzę myślę dość merytoryczną dyskusję.
Ja nie składam wniosku sanatoryjnego, bo nie mam gwarancji pokoju jednoosobowego.
- dani888
- Super Kuracjusz

- Posty: 3948
- Na forum od: 12 lis 2019 20:15
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
System swoją drogą a sanatoria swoją , niestety
Dobrej nocki .
- jan19557
- Przyjaciel forum

- Posty: 7791
- Na forum od: 15 sie 2012 13:01
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 22
- Podziękowano: 3 razy
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9680
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
Felice, zgadzam się z Twoją wypowiedzią w stu procentach, jednak póki co małżeństwa mają możliwość, a nawet gwarancję otrzymania dwójki, więc składają wnioski o przyznanie sanatorium w tym samym czasie, w tym samym miejscu. Niektórzy winią za tę sytuację małżeństwa, co moim zdaniem jest absurdem. Problem tkwi w systemie, a nie w tych, którzy korzystają z możliwości jakie im ten system daje. Tego systemu się czepiajmy, a nie opisujmy historie z udziałem źle wychowanych ludzi, przenosząc automatycznie te zachowania na wszystkie pary wyjeżdżające razem, a niestety takie głosy tu są i Ewiko napisała, że zwraca się ogólnie do wszystkich twierdzących, że małżeństwa w sanatorium to "samo zło".Felice pisze: 19 kwie 2023 22:03 Nie zrezygnować… jechać i mieszkać tak jak wszyscy inni, bez rezerwacji, może uda się dwójka. Każdy równe szanse.
Po raz kolejny powtórzę, nie jestem wrogo nastawiona. Prowadzę myślę dość merytoryczną dyskusję.
Ja nie składam wniosku sanatoryjnego, bo nie mam gwarancji pokoju jednoosobowego.
- bardzyk2
- Super Kuracjusz

- Posty: 803
- Na forum od: 21 cze 2020 14:03
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękowano: 7 razy
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
Parę słów z mojego punktu widzenia. Od ponad 20 lat jestem wdową, zostałam nią dość nagle, mając czterdzieści kilka lat. Do dziś byłam 3 razy w sanatorium, raz w trójce, raz w czwórce i w 2022 roku w dwójce "bez łaski", bo w Ustoniu dwójek było najwięcej a dopłata kilka osób zmusiła do rezygnacji z dwójki na rzecz trójki.
Przyzwyczaiłam się do tego, że w niektórych sytuacjach jestem osobą drugiej kategorii, bo dwoje ludzi ma podwójną moc perswazji
Najgorzej i to nie dla mnie, było w Świnoujściu w 2017 roku w DW Ambasador II, gdzie mieszkali kuracjusze z NFZ (na posiłki i zabiegi trzeba było dochodzić do Bursztyna i Rusałki a to był styczeń). Dostałam przydział do trójki, ale zanim obeszłam pielęgniarkę i lekarza okazało się, że dokwaterowano nam czwartą panią. Dlaczego? Bo w południe dojechało małżeństwo a dwójki już nie było! Zrobili taką awanturę, że dostali trójkę dla siebie a trzy panie z trójki dopchali do innych trójek (w Admirale II jest tylko kilkanaście pokoi, dwójek mało bo to stara willa). Nasza, przemiła zresztą, czwarta pani wylądowała na wysiedzianej, wąskiej kozetce przed telewizorem, bez szafki nocnej, lampki i miejsca w szafie (3 półki). Z miejscem do wieszania też było krucho, bo to zima i ubrania grube. Jakoś dałyśmy radę, a nasza druga koleżanka, przebojowa nauczycielka, wywalczyła po kilku dniach dla biedaczki tapczan, dodatkową lampkę i krzesło. Wszystkie panie były wspaniałe, do dziś mamy kontakt
Czy to małżeństwo było w porządku oceńcie sami.
Moi teściowie przeżyli pięknie razem 57 lat. Oboje często jeździli do sanatorium, zawsze oddzielnie. Były wtedy sanatoria głównie resortowe, teściowa poważnie chorująca na serce do sanatoriów łączności nad morze, teść z reumatoidalnym zapaleniem stawów do Horyńca jako pracownik odlewni. Wszyscy tak wtedy jeździli, bo jeździli się leczyć a nie na wczasy z zabiegami jak pisał Darek
Pewnie, że dobrze aby każdy miał wybór. Są osoby preferujące jedynki, są tacy, którzy wolą towarzystwo w pokoju.
Ale nie można skazywać pewnej grupy ludzi na brak wyboru tylko dlatego, że są sami (Felice
Pozdrawiam serdecznie wszystkich i przepraszam, jesli kogoś uraziłam.
Dobrej nocy
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
Felice , do sanatorium jeżdżę od niemal 25 lat , nigdy nie robiłam żadnej rezerwacji .... nawet jak jechałam z siostrą.
Dobrej nocki wszystkim życzę.
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9680
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
Absolutnie nie było w porządku i myślę, że nikt nie ma tu wątpliwości. To jest niedopuszczalne zachowanie.Czy to małżeństwo było w porządku oceńcie sami.
Dziwi mnie jednocześnie zachowanie tych trzech pań z trójki, którą dostało to małżeństwo.
- bardzyk2
- Super Kuracjusz

- Posty: 803
- Na forum od: 21 cze 2020 14:03
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękowano: 7 razy
Re: Wspolny wyjazd malzonkow
No cóż, po często wielogodzinnej podróży, zmęczony człowiek czasem nie ma siły się kłócić. W końcu trójka czy czwórka to i tak pokój wieloosobowy. Dopiero poranna kolejka do lustra w łazience pokazuje, że jednak jest duża różnica, o 25%Dziwi mnie jednocześnie zachowanie tych trzech pań z trójki, którą dostało to małżeństwo.Czemu na to przystały? Na ich miejscu stanowczo odmówiłabym przeniesienia i co taczkami by mnie wywieźli?
A tak na marginesie, miejsca w tej czwórce było na osobę dużo więcej niż w dwójce w Ustroniu, tylko z meblami kłopot. I całkowity brak wsparcia ze strony kierownictwa. Bez głośnego niezadowolenia, nasza pani mogła spać 3 tygodnie nawet na dywanie
