Nasze kochane zwierzaki
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21096
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 17 razy
- Podziękowano: 76 razy
Re: Nasze kochane zwierzaki
Mój Fred też już ledwo zipie, schudł ogromnie, waży tylko 4 kilo ( niegdyś 6,800 ). Wczoraj byliśmy u weta dostał wzmocnienie w zastrzykach. Ewidentnie poza nękającą go nadczynnością tarczycy wysiadają mu stawy i kręgosłup. Ma duże ubytki mięśniowe w pasie biodrowym. Cierpi kocina, ale jeszcze cieszy swoją obecnością nasze serce.
-
Gość
Re: Nasze kochane zwierzaki
Jednakże mały chłopiec trochę inaczej do tego podchodził...
No nic.
Mam nadzieję że Fred dzięki pomocy swej Pani jeszcze długo będzie się cieszył jakim takim zdrówkiem.
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21096
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 17 razy
- Podziękowano: 76 razy
Re: Nasze kochane zwierzaki
Jutro idziemy po kolejne decyzje w sprawie dalszego leczenia.Pewnie dostanie jakieś środki przeciwzapalne i przeciwbólowe . Zrobię wszystko, by mu ulżyć
-
Gość
Re: Nasze kochane zwierzaki
Kiedy spała zrobiłem jej zdjęcie, na powiększeniu wydaje się jak gdyby miała wbity jakiś malutki kolec w opuszek
Tak jakby człowiek miał mało zmartwień...
Ciekaw jestem co tam słychać u superkota Freda. Może Felice przeczyta i da jakiś znak...
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21096
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 17 razy
- Podziękowano: 76 razy
Re: Nasze kochane zwierzaki
-
Gość
Re: Nasze kochane zwierzaki
Trudno mi dobrać jakieś sensowne słowa w takiej sytuacji. Trzymajcie się, i Wy i On.
Pozdrawiam
