Arka SPA jest źle zorganizowana, wszystko ukierunkowane jest na zysk za wszelką cenę a nie dobro swojego klienta, tego skierowanego przez podmiot leczniczy na okres trzech tygodni na leczenie. Inaczej są traktowani tzw. klienci biznesowi przyjeżdżający na krótkie wypady i płacący za wszystko. To, że NFOZ też im płaci za wszystko (tych trzytygodniowych) to jakoś umyka uwadze Arki.
1. Wyżywienie gdybym napisał, że złe to bym rozminął się z prawdą, wyżywienie jest tragiczne. Przykład zupa pomidorowa to rozbełtany koncentrat z wodą i ryżem lub makaronem, cóż zupa ma inne składniki a te są nieznane kucharzowi ARKA. Początkowo myślałem, że nie umieją cokolwiek ugotować co może wynikać z braku kadry. Moje rozumowanie było błędne bo dla klientów biznesowych posiłki były normalne, ilościowo i jakościowo zbliżone do górnej półki. Pracuję w instytucji serwującej obiady dzieciom (600 obiadów dziennie) i nie rozumiem jak taki bełt nazywany zupą można podawać ludziom. Zupa to jeden z przykładów które naprawdę można mnożyć, ogólna ocena wyżywienia 3= (tak, tak, trzy z dwoma minusami).
2. Zakwaterowanie w pokojach- totalna katastrofa ze znalezieniem właściwego pokoju. Budynek jest rozległy a pani na recepcji mówi cytat „Proszę pójść prosto wjechać windą skręcić w prawo później prosto i w lewo i pokój będzie po prawej stronie”. Dwukrotnie pytałem jak odnaleźć właściwy pokój i otrzymywałem wadliwe instrukcje. Proszę pamiętać, że przyjechało się na 3 tygodnie i ma się dwie walizy i jakieś inne bagaże. Moje trzecie podejście do recepcji zakończyło się prośbą o przydzielenie mi kogoś z personelu. Oczywiście dostałem starszego pana od którego czułem alkohol a ten manewrując po korytarzach mruczał pod nosem o ku…a mać gdzieś powinien ten pokój tu być. Okazało się, że pokój był za drzwiami klatki ewakuacyjnej stąd trudność w znalezieniu. Nie polecam kontaktu z panią z recepcji o kształtach lekko zaokrąglonych o czarnych włosach, Pani powinna pracować raczej z dala od ludzi, niż przy ich obsłudze. Pracuję na co dzień w dwukondygnacyjnym budynku w którym jest potężny labirynt korytarzy i około 1200 osób ale z taką beznadzieją się nie spotkałem. Proszę zwrócić uwagę na to, że przyjeżdżają tam ludzie mający po 75 lat i więcej bez opiekunów i ich kłopot logistyczny może być naprawdę znaczący ale nikt nie próbuje tego rozwiązać.
3. Wyposażenie pokoju: telewizor płatny około 100 zł. przy pok. 3 lub 4 osobowym problem, bo nie wszyscy chcą płacić i emocje się nakręcają, czajnik płatny około 40 zł. jeśli jesteś sam lub żoną to lepiej kup w markecie a nie wspieraj pazernych, żelazko płatne nie pamiętam ile, bo nie korzystałem.
4. Parking czy płatny? Nie to nie zapłata to totalne zdzierstwo za trzy tygodnie około 1000,- zł (tak około jednego tysiąca) bezpłatnie możesz wjechać na parę minut by wnieść walizki i na pastwę losu zostawić je na holu. Okoliczni właściciele parkingów biorą za trzy tygodnie około 300 zł. i śmieją się z naiwności dyrektorów Arka.
5. Leczenie, zaplecze lecznicze dobrze wyposażone w sprzęt medyczny, tego mogą pozazdrościć inne sanatoria. Wadliwie działa tu jednak czynnik ludzki, widać na każdym kroku, że wszyscy przyszli tu odbyć dzień a nie go przepracować (z wyjątkiem jednej pani rehabilitant, która rzetelnie podchodziła do swoich czynności i dodatkowo miała naprawdę miły głos- to rzadkość, szkoda, że trafiłem do niej tylko raz). Kto czyta zalecenia lekarza przy zabiegach? Nikt ja dostałem zalecenia lekarskie na kręgosłup ale po tygodniu zmieniłem zdanie i zabiegi przekierowałem na szyję, nikt z obsługi przez dwa tygodnie tego nie zauważył.
6. Wi-Fi niby nic nadzwyczajnego wszędzie jest w standardzie tylko nie w Arce. Stoją dwie duże plansze inform
