Niestety, jadę komunikacją publiczną, problemem dla mnie nie jest koszt przejazdu tylko ograniczenie pojemności bagażu - zastanawiam się, jak ja się zdołam spakować. Chyba rozważę wysłanie dodatkowego bagażu kurierem albo ograniczenie swojego wyposażenia do minimum niezbędnego do przeżycia trzech tygodni. W razie czego pozostaną zakupy na miejscu.
W pokoju nie zamierzam siedzieć, nastawiam się na aktywność, chociaż chodzenie długodystansowe też jest dla mnie problemem ze względu na problemy z kręgosłupem, które są powodem mojego wyjazdu do sanatorium. Dopasuję się do sytuacji w zależności od otoczenia, oczywiście nastawiam się "optymistycznie pozytywnie".
Jestem z Puław - miejsce ładne i atrakcyjne, ale komunikacja z odległymi miastami, jak Polańczyk, bardzo utrudniona. Ale dam radę, nie ma innej opcji.
Dziękuję za wszystkie informacje i pozdrawiam serdecznie!
