Ponieważ wyjechałem z Mrzeżyna trochę wcześniej Gienia już zdążyła spotkać się z Alą w Mrzeżynie.
Szkoda, że nie mogłem im dotrzymać towarzystwa na tym spotkaniu, ale tej syrence mrzeżyńskiej z zdjęć Ali ja już robiłem zdjęcia w Święta Wielkanocne, gdy była w towarzystwie dużych jajek wielkanocnych.
Oczywiście Ali zdjęcia z Mrzeżyna są doskonałe i znam wszystkie miejsca, gdzie je wykonała, bo Mrzeżyno przez cztery miesiące poznałem bardzo dobrze.
Te niebieskie pazurki widoczne na zdjęciach ze spotkania oczywiście należą do naszej Gieni, jak by ktoś nie rozpoznał.
Pozdrawiam Alę z którą pewnie jeszcze się zobaczę, a z Gienią jeszcze być może wkrótce znowu się zobaczymy i też będzie to znowu dłuższe spotkanie
W Mrzeżynie została Gienia, która teraz sama spaceruje naszymi ścieżkami, ale poznaliśmy tam dużo ludzi i na pewno jej się nie nudzi.