Bibi2 i mnie wzrusza ten utwór. Spotkać miłość swojego życia i ją utracić, to chyba jedno z większych nieszczęść jakie może nas dotknąć. Nasunęło mi się takie filozoficzne pytanie. Co jest lepsze? Doświadczyć takiej miłości mimo późniejszej straty i bólu, czy lepiej żyć w nieświadomości jej istnienia?Bibi2 pisze: 12 wrz 2023 09:42 A kto czasami nie miewa![]()
Ostatnio słyszę ten utwór dość często i za każdym razem łzy mi się kręcą
[...]Miłości mojego życia, nie opuszczaj mnie,
Zabrałaś moją miłość, a teraz mnie porzucasz.
Miłości mojego życia, czy nie widzisz,
Zwróć mi to, Zwróć mi to,
Nie zabieraj mi tego, ponieważ nie wiesz
Co to dla mnie oznacza
i wcale nie śpiewa tego do mężczyzny,
piosenka dedykowana była największej miłośći Freddiego - Mary Austin
https://www.youtube.com/watch?v=sUJkCXE4sAA&t=1s
Znane i lubiane (przynajmniej przeze mnie
https://youtu.be/f68h6LTWD-E?si=35Hyp5PfNj9aL8f5
Nie zabrakło Love of my life.



