Muszyna-Sanatorium KORONA /01.2023/
Re: Muszyna-Sanatorium KORONA /01.2023/
Czy w tym sanatorium jest możliwość przechowania roweru. Lubię jeździć zwłaszcza po górskich terenach
-
Dagna
- Super Kuracjusz

- Posty: 502
- Na forum od: 07 sie 2013 14:37
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 2 razy
Re: Muszyna-Sanatorium KORONA /01.2023/
-
Dagna
- Super Kuracjusz

- Posty: 502
- Na forum od: 07 sie 2013 14:37
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 2 razy
Re: Muszyna-Sanatorium KORONA /01.2023/
-
Dagna
- Super Kuracjusz

- Posty: 502
- Na forum od: 07 sie 2013 14:37
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 2 razy
Re: Muszyna-Sanatorium KORONA /01.2023/
Sanatorium jak dla mnie dość wysoko pod górę - nawet autokary wycieczkowe nie podjeżdżały trzeba było zejść na dół. Specjalnie po drodze ławeczki więc odpoczywać i iść dalej się da - u mnie zadyszka i dudnienie w skroniach, a nie jestem "sercowcem" i ciśnienie mam w normie i mimo codziennych spacerów (poprawa kondycji) do końca się to nie zmieniło. Jedynek jest 6 i chyba 2 lub 3 w ramach studia 2+1 3+1. Bladym świtem poprzedniego dnia trzeba przyjechać. Jedna pani dwa dni wcześniej już była - 1 noc nocowała na mieście. Nocleg w sanatorium 130 zł bez śniadania i jeśli w innym pokoju to całą pościel i ręcznik trzeba zabrać ze sobą do docelowego pokoju. W dzień ogrzewanie wyłączane, na noc włączane - sporo osób chorych poprzedni turnus wszyscy chorowali. Przede wszystkim pokoje raczej 2 osobowe. Nie wszystkie z balkonem i nie wszystkie z pięknymi widokami więc pytajcie przy zakwaterowaniu. W pokoju czajnik talerzyki szklanki i łyżeczki no i tv płatne 105 zł, 1 ręcznik duży - wymiana 7 zł. Parking 150 zł. Sprzątanie poniedziałki i piątki, śmieci wynoszone poniedziałek środa piątek. Chyba na każdym piętrze inna pani - nasza szmatą maczaną w brudnej wodzie (chyba z z całego pietra) przez środek pokoju albo tylko odkurzaczem też przez środek - ale szczotka i szufelka do dyspozycji na każdym piętrze, jak ktoś ma zdrowe ręce i może się schylać to sam sobie posprzątać może i wygarnąć "koty" spod łóżka. Łazienki nieduże prysznic z brodzikiem mała półeczka też jest. Na drugim piętrze półki z książkami - klasyka i lektury szkolne ale pierwszego dnia były też zostawiane przez poprzednich kuracjuszy "nowsze" druki. W sumie jak ktoś przeczytał to oddawał więc codziennie inne można trafić. Bo w razie deszczu nudy.
Jedzenie ładnie podane, na śniadanie poza niedzielą i świętem zupy mleczne (czasem wodno-mleczne) na obiad też zupki na wodzie, porcje raczej małe, ale można dojadać do woli chleba z dżemem. Podłoga w stołówce chyba zamiatana raz w tygodniu.
Zabiegi dobre - wykonanie nie zawsze. Na kąpiele w zawiesinie borowinowej dostawało się mały ręcznik i do końca pobytu trzeba z nim chodzić - niewymieniany. Podkład flizelinowy do zbiegów leżących - w recepcji - 5 zł.
Jest 3 lekarzy - pani i dwóch panów, zabiegi można zmienić na pierwszej wizycie kontrolnej lub w trakcie, godziny przyjmowania przez lekarzy na drzwiach gabinetu lub obok. Zabiegi poza gimnastyką na parterze - karta zabiegowa w dniu rozpoczęcia turnusu po kolacji - lepiej od razu popatrzeć gdzie jest bo korytarzyk wąski i następnego dnia korki się robią
Ogólnie pracownicy burkliwi, jakby za karę pracowali. Pierwszy raz coś takiego widziałam. Tylko 2 pielęgniarki mówiły ludzkim głosem reszta warczała, prawie gryzła, kuracjusz zło konieczne, które trzeba zwalczać.
W razie pilnej potrzeby w sanatorium obok - Muszyna IZC w recepcji prawie aptekę mają i inne rzeczy codziennego użytku w sprzedaży - u nas w recepcji woda i jakieś ciasteczka. Apteka na rynku albo skręcić w prawo w uliczkę za przejazdem kolejowym tam i przychodnia i apteka. Sklep najbliższy jak gucio pisał prosto zejście z mostu Delikatesy, w prawo kawałek dalej Netto. Reszta w drodze na rynek m in Żabka Groszek po drugiej stronie Biedronka. Najbliższy bankomat PKO pod delikatesami.
Pod górą stał "baca" z suszonymi i wędzonymi śliwkami, rydzami, oscypkami itp oraz śliwowicą.
Ogólnie nie chciałabym wrócić do Korony, do Muszyny i owszem tylko w innej porze roku.
Wrażenia są moje - każdy może mieć inne. Pozdrawiam
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22137
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 253 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Muszyna-Sanatorium KORONA /01.2023/
Strasznie nie lubię przebywać w środowisku takich osób , jak ci pracownicy , o których piszesz .
A lekarze dogadani ? , czy zalecają co im się podoba , nie słuchając sugestii kuracjusza .
-
Gość
Re: Muszyna-Sanatorium KORONA /01.2023/
Bardzo rzadko wśród opinii z pobytu zawarte są takie słowa o personelu medycznym (bo chyba o tych pracownikach też piszesz). To przykre, bo łatwiej jest znieść jakieś niedogodności dotyczące zakwaterowania czy żywienia niż traktowanie kuracjuszy "per noga".Dagna pisze: 10 lis 2023 08:55
[...]Ogólnie pracownicy burkliwi, jakby za karę pracowali. Pierwszy raz coś takiego widziałam. Tylko 2 pielęgniarki mówiły ludzkim głosem reszta warczała, prawie gryzła, kuracjusz zło konieczne, które trzeba zwalczać[...]
Pewnie pensje cieniutkie, to i uśmiechu na twarzach brak...

