Dzień dobry kochani Szaleńcy
Zaczyna się piękny, słoneczny i jak na jesień ciepły dzień.
Póki co jest 10 a ma być 12 stopni a wczoraj cały dzień deszczowy.
Mazrenka

kawę nam zrobiła i do pracy pobiegła.
Chętnie dosiądę i poczęstuję się kawą a i przy okazji Was też zapraszam
Jakiś dowcip by się zdał na początek dnia, prawda
Gość wybrał się do kina na film kryminalny. Kupuje bilet, a kasjerka do niego:
– Może kupi pan słone paluszki?
– Nie dziękuję – odpowiada.
– To może kruche ciasteczka?
– Nie, nie chcę! odpowiada poirytowany.
– A może popcorn? – nie daje za wygraną bileterka.
– Ile razy mam mówić, że nic nie chcę!? Proszę tylko o bilet.
Klient dostaje w końcu bilet a jak już miał wchodzić na salę kinową kobieta wychyla się z okienka i głośno mówi:
– A mordercą jest szofer, ty sknerusie.
Do kawiarni wchodzi klient i zamawia małą słabą kawę.
Kelner niosąc na tacy zamówienie, potyka się i wylewa zawartość filiżanki na gościa:
– Ależ… Ależ pan wylał na mnie kawę!
– To nie ja. Była taka słaba, że sama się przewróciła.
Miłego i słonecznego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy
