Wieje jak w kieleckiem
Straszą mrozami, trzeba pojechać zalać syfony płynem Borygo, bo jak zamarznie to popękają i będzie kłopot.
Nie lubię zimna, ale trzeba się na te kilka miesięcy przeprosić z ciepłym ubrankiem i czekać wiosny. A wiosną - może wyjazd? Czytam co się dzieje z Waszymi skierowaniami i wniosek taki, że wszystko możliwe.
Pozdrawiam Was, życzę dobrego dnia i - oby Was wszystkie wirusy szerokim łukiem omijały.

