Cześć Hexe

, dzięki. Po wczorajszym świętowaniu ważyłem o kilogram więcej niż dzisiaj rano przed śniadaniem..... niestety po dzisiejszym śniadaniu też

.
A nie mówiłem

. Przelicz sobie odległość, czas w jakim doszła, a może dobiegła, odejmij z tego na sen, myszkowanie po drodze, porównaj różnicę w wielkości ciała i wyjdzie Ci jak zwierzątka są obrotne

...... i na jakie odległości musisz robić spacerki

. Ostatnio dość często podają o grasujących watahach dzików, które coraz śmielej zamieszkują miasta..... przyroda dopomina się o swoje .
Kleinehexe pisze: 25 gru 2023 22:45
Dobra, dobra, dziękuję za rady.

Widzę, że Ty z tych, których jak się słucha, to się zimą w sandałach popyla.
W łapciach to się w dzieciństwie zimą po śniegu biegało, po takim ubitym, to niezły poślizg był. Teraz może i by się też pobiegało, jakby śnieg był.
Do usług .... a czy "musisz" słuchać ?

. Ja z dobrego serca, żebyś nie "musiała" butów suszyć

.
Za małego, to się na wszystkim jeździło i po wszystkim

...... a wtedy, to były zimy

.