Kilka słów mojej opinii, bo czytałam różne przed wyjazdem.
Rejestracja, pielęgniarka, lekarz - wszystko to przebiegło szybko i sprawnie.
Zabiegi ok, fizjoterapeuci jedni milsi, inni mniej, jedni jakby co przyjęli wcześniej, inni nie - to jak zwykle, ale generalnie przebiegało to sprawnie.
Rodzaj przydzielonych zabiegów to zapewne zależne od schorzenia. Basen w grudniu zamknięty - bo dużo osób chorowało.
Byłam w pokoju dwuosobowym, jak na pobyt w NFZ w porządku. Czajnik, tv płatne osobno, ale są
Czym Ośrodek nie może się pochwalić według mnie, to kuchnią. Nie biorę pod uwagę, że czegoś nie lubię lub porcje małe, duże, Kuchnia nie przekonała mnie do siebie. W okresie świątecznym wykupiliśmy opcje żywienie "komercyjnego" i wcale nie było dobrze. Kolacja wigilijna ;/;/ potrawy zimne, mało doprawione, szczególnie karp i jakaś tam jeszcze ryba.
Pogoda w tym grudniowym czasie nam nie sprzyjała, zimno, mokro, mglisto, ponuro. Co za tym idzie mało spacerów.
Inowrocław latem, wiosną pożną, wczesna jesienią zapewne piękny, Park Solankowy... no, ale pogody nikt nie wybiera.



