Do jakiegoś czasu według kleru ryby, owoce morza i ślimaki, a jeszcze i raki to nie mięso

...... obecnie z wieloma dodatkami

plastik i coś tam coś tam

. Ja jestem jeszcze mięsożercą, ale już nawet nie 50%, już znacznie mniejszym....... mniejszym niż na kartki

.
Jak już kupuję, to mam na osiedlu sklep mięsny i u nich robię jak widzę ładny kawałek wołowiny. Raz tylko kupiłem w hiper i mnie osłabiło. Drobiu to już wieki nie jadłem, zwłaszcza jak pokazali reportaż z ukrytej kamery...... brrrrr

.
Podopieczna też nie ma za bardzo ochoty, to mam znacznie mniejsze zapotrzebowanie na mięsko

.
PS no to już wiem dlaczego wolisz grzybowe pierożki

.