Nie ma co za modą gonić, bo i po co? Bo ktoś gdzieś tam tak wymyślił?

Moje zdanie w tej kwestii jest takie: Ubierać to w czym się dobrze czujemy, patrzeć w lustro, a nie na modeli i ocenić samemu czy dobrze się wygląda. Na szczęście teraz są takie czasy, że nie ma sztywnych reguł, że tylko rurki, czy szwedy, że tylko midi lub maksi, a klasyka zawsze się obroni.
Słusznie Atina zwróciła uwagę na kwestię ochrony środowiska. Tony ubrań, nawet niechodzonych, lądują na wysypiskach.

Mam w swojej szafie ubrania nawet sprzed 20 lat, które noszę, bo nie interesuje mnie moda, a to co mnie się podoba i w czym się dobrze czuję. Fajnie też jest wyrażać siebie, tym co się ma na sobie. Ostatnio kozaki dziesięcioletnie (a może i starsze

) szewc mi podrasował i można dalej śmigać i się wyróżnić z tłumu kopii.
Ale to moje zdanie, a każdy niech robi jak uważa.
