To wspaniale, że pomyślnie załatwiłeś sprawy i pogodowo ci się powodzi.
Już myślałam, że proponujesz mi siedzenie po turecku na jakimś biednym futrzaku

, a to tylko miękka narzuta miała być, całe szczęście.
Witam popołudniowo, niestety pochmurno i deszczowo, ale skoro w kominku napalone, futrzak czeka rozłożony, a i pewnie jaki kocyk oraz parujący w kubku napój się znajdzie, to najgorsza aura nie straszna. O miłym towarzystwie nawet nie wspominam, bo to oczywista oczywistość.
