Jeszcze nie śpię, właśnie skończyłam prasowanie i oglądanie filmu "Śnieżne bractwo". Myślę, że każdy słyszał tę historię o młodych ludziach, którzy przeżyli katastrofę samolotową w Andach w 1972 r. Wstrząsający, wzruszający, skłaniający do przemyśleń...
Moim zdaniem zrobiony bardzo dobrze. Trudna historia opowiedziana bez przesadnego dramatyzmu. Do tego piękna muzyka, świetne zdjęcia.

