Zaczyna się piękny dzień, słonko na czystym niebie i już cieplej bo dziś o 6:00 było +5 a docelowo w południe ma być +17.
NO! I tak trzymać
Teraz mam kilka dni wolnego w sumie to dopiero we wtorek do pracy idę tylko po drodze nocka z soboty na niedzielę mnie czeka, ale kto by tam nockę liczył co za różnica gdzie śpię w domu czy w pracy
Zapraszam na poranną kawę...

...i humor do kawy
Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
– Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!
Aptekarz ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
– Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos. Po drugie – to nie jest dla dzieci. Po trzecie – niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte – są tego różne rozmiary.
Na to Jasio:
– Po pierwsze – w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie. Po drugie – to nie jest „nie dla dzieci”, tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie – to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte – mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.
Jak tam po wczorajszej imprezie?
– A spoko, spoko. Poznałem nowy przypadek.
– Jaki?
– Wymiotnik. Odpowiada na pytania: po czym?, po ilu?

Miłego dnia ze słonkiem na niebie życzę Wam kochani




