Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Kowalski przechodzi badania testowe. Psychiatra, narysowawszy trójkąt, pyta: - Co to jest? - Goła kobieta. Psychiatra rysuje trapez - A to co? - Goła kobieta
- A to co? - pyta psychiatra narysowawszy koło - Goła kobieta. - Panie Kowalski, pan nie tylko jest chory psychicznie, pan jest na dodatek erotomanem!
- Ja, erotoman? A kto mi te wszystkie świństwa rysował?
Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
- Jeszcze, jeszcze ! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi, że facet ma pustą torebkę, a wszyscy pasażerowie wymiotują.
- Przelewało się, to upiłem - komentuje facet.
Pojechał facet nad morze.
Wykupił tygodniowy karnet na plażę naturystów.
Podziwia widoki.
-Ja pierdzielę, wszyscy golusieńcy.
Wyłożył się na ręczniku i podziwia uroki tego miejsca.
Nagle, przechodzi obok niego niezła laska.
Podniecił się...
-Ooooo, zaproszenie; rzekła laska.
Dosiadła biednego, zrobiła co trzeba, otrzepała się i odeszła.
Facet oszołomiony.
Postanowił się przejść.
Po niespodziewanym akcie zachciało mu się pierdzieć.
Walnął kilka bąków, a zza wydmy wyłania się koleś.
-Oooooo, zaproszenie?
I jedzie po zszokowanym gościu.
Po wszystkim, zgięty jak kaczka, człapie do budki z biletami.
-Proszę pani, ja chcę zwrócić bilet i proszę mi oddać kasę!
- Ależ proszę pana, ma pan jeszcze sześć dni do wykorzystania!
-Wie pani co?
Chrzanić to.
Staje mi dwa razy do roku, a pierdzę co chwilę.
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- Beznadzieja... Mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u ciebie?
- No u mnie rewelacja! Mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszną romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sex, a na koniec, wyobraź sobie, że jeszcze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam twój wczorajszy sex?
- No idealnie! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u ciebie?
- U mnie? Kurde, u mnie beznadzieja. Przychodzę, nie ma prądu, bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem więc gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę z powrotem i musiałem iść do domu na piechotę. Przychodzimy, kurde, przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem dojść. Na to wszystko tak się zdenerwowałem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.
Dwoch podroznikow idzie przez spalona sloncem pustynie.dawno skonczyla sie im woda,,krajobraz faluje od goracego powietrza,sa wykonczeni,a wokol tylko piach,oraz szkielety sloni i wielbladow.W pewnej chwili jeden z nich przewraca drugiego na ziemie i krzyczy:-) Powiedziales mi kiedys ze masz wode w kolanie,Gadaj w ktorym??
zebranie kola wedkarskiego.prezes mowi:-) Panowie dwa lata temu na rozpoczecie sezonu zabralismy 10 litrow wodki i ukradli nam wedki.Rok temu zabralismy 20 litrow wodki i ukradli nam autokar.Oczekuje propozycji na ten rok?Zabieramy 40 litrow wodki,nie bierzemy wedek i nie wysiadamy z autokaru:-)
- Zjesz ziemniaków z grzybami?
- Chętnie!
- Świetnie, puree drugi tydzień w lodówce stoi, aż grzyb się pojawił.
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
- Może pan brać kredyt.
- Ale ja nie mam z czego spłacać!
- Nie będzie pan musiał...
Do autobusu wchodzi młody chłopak i zajmuje miejsce siedzące. Po chwili staje nad nim starsza pani i mówi:
- Synku, może byś tak wstał?
- O nie, nie babciu, ja wstanę, a babcia mi się tu zaraz [email] na moje miejsce, nie ma głupich...
Zona prosi męża,kran cieknie napraw a co ja jestem hydraulik, to wymień chociaż przepalona żarówkę a co ja jestem elektryk. Na drugi dzień mąż patrzy a tu kran naprawiony, żarówka wymieniona wiec pyta zony, kto to zrobil-sąsiad odpowiada zona a co za to chciał dopytuje maz,miałam zaśpiewać albo numerek i co zaśpiewałaś pyta mąż,a co ja jestem piosenkarka mówi zona.