Pewnie, że trzeba dostosowywać się do zmieniających warunków, ale nie widzę problemu w niemyciu ziół.
Nie liczyłabym na instytucje. Umiesz liczyć, licz na siebie.
Obawiam się, że Twój argument nie ma siły przebicia, gdy sami konsumenci podważają sens kupowania towarów z upraw ekologicznych lub wybierając towar "idealny", szukają owoców czy warzyw czystych, bez żadnej skazy, prostych, itd. Naturalne produkty takie nie są.

