Ja też zawsze jeździłam pozną jesienią lub zimą. Tylko mój pierwszy wyjazd był w cudnym terminie i miejscu (przełom września i października w Szczawnicy).
Potem raz dostałam w sierpniu (też Ciechocinek), ale nie mogłam pojechać ze względu na pracę. Poprosiłam o przesunięcie terminu... i wywalili mnie z kolejki
Teraz jakoś tak się trafiło
Na to jak mi będzie w Ciechocinku trochę wpływu mam... Postaram się żeby było fajnie
Tobie życzę zdrówka!... a potem fajnego wyjazdu!

