Jeszcze mi się okienko nie otworzyło, więc niestety nie skorzystam
U mnie powtórka z wczoraj, upalnie i wietrznie, ale popołudniu ma się to zmienić.
Niestety tak samo jak wczoraj jest potrzeba wyjazdu do miasta. Ciekawa jestem, czy będę miała ten sam objaw, czyli w momencie, gdy zaczęłam się szykować do wyjazdu, źle się poczułam, jakaś senność, słabość i niechciejstwo mnie ogarnęło. Zgoniłam to na niskie ciśnienie, upał i inne przypadłości, ale ciekawe, że jak tylko ruszyłam w drogę powrotną, zaczęłam się lepiej czuć, a jak dojechałam do domu, wszystko minęło. Po prostu: home sweet home.

