Hmmm....książki to osobny temat -uważam, że ta pierwsza przeczytana świadomie ma wpływ na człowieka a wszystkie późniejsze zostawiają swój ślad w jego tożsamości.
Jedna z tych ,która miała na mnie wpływ to książka przeczytana pewną późną jesienią, po powrocie do Polski z
beznadziejnie naiwnej emigracyjnej eskapady w Pireneje powodowanej utraconą miłością

- młodość-głupiość niestety

to była "Gra w klasy" Julio Cortazara. Wywróciła mnie na plecy, tak głęboko we mnie weszła, że niektore jej sceny w mojej głowie pojawiają się jako moje własne przeżycia, a może po prostu przeżywałam podobne historie? i wszystko mi się pomieszało? nie wiem... to było tak dawno

Każdy czytelnik znajdzie w niej swoją własną powieść.......bo jest to "książka otwarta".......