Na wyposażeniu każdego pokoju (nieważne którego budynku): czajnik, kubki, łyżeczki, telewizor (darmowa tv), ręcznik, na balkonie leżaki. Dla nas szokiem był brak lodówki (nawet na korytarzu nie na). Można było wypożyczyć odpłatnie (ale ilość lodówek, jak i.. rowerów - ograniczona). Było w myśl zasady - kto pierwszy, ten lepszy. My mieliśmy swoją turystyczną i przemyciliśmy do pokoju. Obsługa przemiła, jedzenie smaczne. Sam teren Susmedu zadbany, widać, że się rozwijają. .Moze nie jest idealnie, ale jak na kilka sanatoriów, w których byliśmy - to jest w czołówce. Poza tym, aby przejść na plażę, wystarczy przejść przez lasek z tyłu ośrodka.
To tak na szybko



