Dzień dobry kochani Szaleńcy
Słonko coraz to później wstaje, noce coraz dłuższe a dni krótsze.
Za dwa tygodnie jesień powitamy, kolejna piękna przyrodniczo pora roku mieniąca się kolorami.
Wczoraj było bardzo ciepło 29 kresek na 27 obiecane a dziś ma być jeszcze o 3 kreski cieplej.
I także wczoraj byliśmy na pogrzebie kuzyna mojej żony, bliski kuzyn bo po mieczu, zmarł nagle w wieku 59 lat. Aż żal tak jeszcze młodych ludzi.
Zapraszam na kawę i humor do niej
Z krzaków wychodzi zgwałcona zakonnica.
Otrzepując zabrudzony habit mruczy pod nosem:
- Dzięki Panie Boże! Bez grzechu i do syta!
- Panie doktorze, niech pan coś poradzi, moja żona ma rude włosy łonowe.
- No i co z tego? Przeszkadza to panu?
- Mi nie, ale koledzy się śmieją!
Pięknego i słonecznego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy
