Jeśli fakt zakwaterowania Cię z koleżanką jest dla Ciebie priorytetem , no to Cię zmartwię
Gieniu, jeżeli nie czujesz, że część z tego co napisałam jest żartem to trudno... Nie jest żartem natomiast to, że priorytetem jest wspólny pokój z koleżanką, dlatego napisałyśmy pismo do NFZ, że chcemy wyjechać razem i tak też dostałyśmy... To nie jest pierwszy nasz wspólny wyjazd i nigdzie, nikt nie robił z tego problemu, abyśmy były w jednym pokoju razem... W dzisiejszych czasach dwójki to jest jednak standard, przynajmniej we wszystkich ośrodkach jakich byłam, a nie pokoje wieloosobowe.... Sorry, ale chciałabym odpocząć, a nie czuć się jak na koloniach... Co do małżeństw... A jeżeli ktoś żyje w luźnym związku, to już na wstępie jest rozdzielony z partnerem, bo co ? Bo nie mają ślubu ? Poza tym, same warunki... Dwa, oddzielne budynki bez łącznika? Wyobrażasz sobie bieganie późną jesienią, czy zimą z mokrych zabiegów do drugiego budynku ? Bo ja tak kiedyś miałam i wróciłam z anginą i zapaleniem płuc. Nikt nie jedzie tam za darmo... wiedzą jak pieniądze brać od ludzi i NFZ, ale żeby coś zmodernizować, ulepszyć, wyjść ludziom na przeciw to nie ma...




