Oj Zbysiu Zbysiu

do osiki mi jeszcze daleko , jak z Krakowa do Mrzeżyna
Grażynko , Martinko , super się bawiłam .... podobno o 5 wróciliśmy
Marzenko , chyba z miesiąc nie tańczyłam , ale dałam radę
Wy też tak macie , czy tylko moje nogi są takie przemądrzałe

na co dzień jakieś takie ciężkie , obolałe , o jakiś żel proszą , a jak je zabrać na wesele , jak usłyszą muzykę , jak poczują klimat ... nie te nogi ... same rwą się do tańca , ja bym sobie grzecznie siedziała , a one nic , tylko Gienia chodź i chodź na parkiet

nagle nic je nie boli , nagle są leciutkie
Alutko , muzyka była z Twoich stron .... SUPER
Ślub brała dziewczyna od nas z wioski , jak tradycja nasza nakazuje , szlaban ( brama ) pod świetlicą był zrobiony , prezent od wioski kupiony

chociaż cała wioska była na weselu

... a młodzi i Ich rodzice , zadbali o to , że dzisiaj w świetlicy mamy poprawiny

u nas tak już jest ... ktoś się żeni , bawimy się wszyscy , ktoś odchodzi , idziemy pożegnać Go wszyscy
... mała ta moja wioska , ale bardzo zgrana , nie zamieniłabym jej na żadne inne miejsce
Pogoda piękna .... Wam Wszystkim , tez takiej życzę
