Dzień dobry kochani Szaleńcy
Cieszmy się ostatnimi słonecznymi dniami jakie zafundowała nam jesienna aura.
Dni względnie ciepłe i słoneczne, przypomina mi się październikowy pobyt sanatoryjny w 2015 roku w Ciechocinku.
Był to piękny, słoneczny i ciepły miesiąc.
Mazrenka

i Atinka

już w domach i znowu trzeba się przestroić z "kolorów" na "szarości" dnia codziennego.
Wędzenie jakoś mi nie wyszło, no cóż pierwsze śliwki robaczywki, ale nie zrażam się i już wiem gdzie popełniłem błędy
Zapraszam na kawę i humor
W warszawskim ZOO padł goryl.
Jako, że sprowadzenie nowego zajmuje sporo czasu, kierownictwo
postanowiło umieścić ogłoszenie w gazecie, że przyjmą pracownika.
Gdy zgłosił się pewien student, dyrektor ZOO przedstawił mu całą sytuację.
Zadaniem jego miało być siedzenie w klatce w przebraniu goryla, huśtaniu się na huśtawce itd.
Praca dosyć prosta, więc student się zgodził.
Jakoś po tygodniu od rozpoczęcia pracy podczas zabawy na huśtawce
trochę przesadził z huśtaniem i przeleciawszy nad ogrodzeniem wpadł do klatki z lwem.
Cały spanikowany biega od kraty do kraty i wrzeszczy:
– Lew! Lew! Ratunku!
Lew patrzy na niego z zainteresowaniem, aż w końcu nie wytrzymuje:
– Zamknij się, bo nas obu z tej roboty wywalą!
Gość z firmy produkującej wazelinę robił ankietę przez telefon. Dzwoni więc do ludzi i zadaje im różne pytania. Aż raz dodzwonił się do jakiejś babki i pyta:
– Do czego w domu wykorzystuje Pani wazelinę?
– Och, do wielu rzeczy… – odpowiada kobieta – …na przykład do skaleczeń, suchej skóry, spierzchniętych warg i seksu.
Przez moment na łączach zapanowała cisza po czym ankieter dodał:
– Uhm, w jaki sposób wykorzystuje ją Pani do seksu, jeśli mógłbym wiedzieć?
– To proste – mówi kobieta – smarujemy nią klamkę, żeby dzieci do sypialni nie właziły…
Serdecznie Was pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego dnia
