Witajcie kochani Szaleńcy
Dni pochmurne i dżdżyste a jeszcze mgła z rana umila nam życie
Martinka

szczęśliwa że numerki jak szalone lecą w dół, coś mi się zdaje Martinko

że zdążysz wyjechać do końca roku. I oby to był ośrodek o którym skrycie marzysz
Jeśli chodzi o " karny roczek " to ja też się łapię w tych kryteriach, ja jestem w połowie a kończy mi się "wyrok" pierwszego kwietnia przyszłego roku i patrząc na datę zastanawiam się czy aby ktoś robi sobie jaja moim kosztem
Zapraszam na kawę z humorem
Kancelaria prawna.
Adwokat mówi:
– Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża, musimy na niego coś mieć. Czy mąż pije?
– Nie, skąd, jakby tylko spróbował, to ja bym mu dała.
– Czy nie daje pieniędzy?
– Nie, absolutnie. Oddaje wszystko co do grosza, gdyby mi tylko schował złotówkę to ja bym mu dała.
– A może bije panią?
– Tylko rękę by podniósł, to bym go przez okno pogoniła.
– A co z wiernością?
– O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!
Baca podejrzewał, że jego żona go zdradza, gdy tylko on wychodzi na hale pasać owce.
Jako „majster złota rączka” postawił pod łóżkiem garnek śmietany i powiesił nad nim łyżkę.
Gdy tylko jedna osoba leżała na łóżku, łyżka wisiała nad powierzchnią, gdy położyły się dwie osoby, łyżka zamaczała się w śmietanie.
Proste i skuteczne.
Po powrocie z hali poleciał do sypialni i znalazł pod łóżkiem… garnek masła…

I tak bywa
Miłego dnia ze słonkiem w sercach życzę Wam moi kochani Szaleńcy
