Nie zawsze świeci słonko dla nas...
Miłego wieczoru,
my idziemy na wieczorną kawkę do sąsiadki. Wciąż jest co wspominać po weselu jej córy




Ewa nie kłamałam, nie w moim to zwyczaju. Słonko u mnie było do południa, u Kazia mogło być inaczej, wszak dzieli nas kilkanaście kilometrów.ewasz pisze: 19 lis 2024 22:57 Kaziu, z tego co słyszałam to w Warszawie słonko świeciło...
Dobranoc Pogaduszki![]()
