Chamader
Ach Krynica....Krynica

będzie co wspominać....,,po cichu,,

....i. juz w sypialnym się bujam....jak w tańcu na parkiecie

tylko ,,Orkiestra,, przestała grać

.....a grali w 5 wieczorów
10 godzin snu i odpoczynku ....i znowu wysiadam

..ZKA...i znowu PKP.....ale tym razem znam już szczegóły tej przesiadki......w sumie ponad 900 km to i ,,atrakcji,, sporo
Najważniejsze.. że i ja i Ewaszka jedziemy w dobre strony.....Zosiu pilnowałyśmy tego

i do kolejnych spotkań
