Jeśli jedziesz autobusem do Swierkowego Zdroju to ostatni przystanek, a potem niedaleko, ale ostre podejście do sanatorium, bez barierek czy poręczy. Pokój jednoosobowy z zalecenia lekarskiego. Dwójek wystarczyło dla wszystkich par małżeńskich, nawet zostało dla pojedynczych kuracjuszy. Generalnie trójki. Łóżka wąskie, kabiny prysznicowe nie za duże. Papier toaletowy najtańszy. brak koca do przykrycia łóżka. Jedzenia w pierwszym dniu wydawało się mało, potem okazało się wystarczająco , a może zwiększyli porcje ?

Dwie tury posiłków. Smaczne, ale sera białego z dodatkami zjadłam pół roku do przodu

Rehabilitanci bardzo pozytywni, lekarze OK. Zabiegi jak wszędzie. Basen na miejscu- można kupić karnet na popołudnie. Jacuzzi w cenie basenu. Potańcówki w poniedziałki i czwartek. Sobota i niedziela w kawiarni cisza i spokój. "Biblioteka " w recepcji, dwa pudła. Można pożyczyć książki w Centrum Informacji Turystycznej. Na miejscu pralka i suszaka, płatne oczywiście. TV 150 zł od pokoju, żelazko płatne. Czajnik, kubki w pokoju. Brak łyżeczek, talerzyków. W centrum Rymanowa Zdroju Stokrotka, Delikatesy, Groszek, rewelacyjne ale nie tanie sery. Warzywniak bardzo fajny, poczta, paczkomat, kosmetyczny, F4, używana odzież. Wycieczki, wody mineralne w Pijalni i źródlana niedaleko Eskulapa

Sumując- całkiem dobre Sanatorium.