W Warszawie śnieg przykrył ziemię.
U mnie pracowity dzień, rewolucja w domu. Panowie montują mi meble w ostatnim już pokoju. Reszta sukcesywnie robiona. Grypsko niestety trzyma, u mnie powróciła ze zdwojoną siłą. Mam nadzieję, że powoli będę z niej wychodzić.

