Nie chcę już tam ciągnąc moich wywodów nie na temat , Atinko , nie ma tak źle
Ja w pokoju czas spędzam do obiadu .... z koleżankami mijamy się między zabiegami .... jakaś kawka , samotnie czy wspólnie , zależy od grafików ... a od obiadu do 22-ej to mnie w pokoju nie ma , z małą przerwą , gdy wracam przed kolacją ogarnąć się na kolację i zazwyczaj od razu na wieczorny zabieg . A skoro mnie nie ma , niech sobie robią co chcą ....
Opisane przypadki były jednostkowe , zazwyczaj trafiam na super babeczki ....
Każdy z nas ma swoje wady , wystarczy przymknąć oko na czyjeś , a zapewne ktoś przymknie na nasze


