Coś smacznego i dobrego czyli...

Kulinarny kącik kuracjuszy. Jeśli gotowanie to Twoja pasja i chcesz się tym podzielić, pisz w tym dziale. Mile widziana posiłki, diety mogące pomóc w różnych schorzeniach.
Regulamin forum
Uwaga! Zamieszczamy osobiście sprawdzone przepisy. Jeśli wstawiacie zdjęcia, powinny to być zdjęcia samodzielnie przygotowanych potraw.
W pozostałych zasadach pisania obowiązuje jak zwykle regulamin forum viewtopic.php?t=10 oraz netykieta.
Awatar użytkownika
krecik
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2904
Na forum od: 04 cze 2013 17:44
Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: krecik »

Dziękuję :kwiat: za przepisy na grochóweczkę.
Będę robił kolejno wg wszystkich przepisów. Pierwszą planuję na środę.
Oczywiście podzielę się wrażeniami i doznaniami smakowymi :D
Awatar użytkownika
zorro
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1862
Na forum od: 17 sty 2014 07:00
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: zorro »

Małgorzats :kwiat:
Pisząc nie widziałem Twojej receptury :P :lol:
Nie odpisywałem :roll: :!:
Zrobiłaś to jakoś... sprawniej... :cry:
I pewnie po gotowaniu masz mniej do zmywania :lol: :lol:
Ale smak chyba ten sam...
Kartofelki też...
Z :kwiat:
Awatar użytkownika
krecik
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2904
Na forum od: 04 cze 2013 17:44
Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: krecik »

Wszystkie przepisy wyglądają zachęcająco i obiecująco :lol:
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: margot »

Kreciku ja do swojej dodaję jeszcze oczywiście czosnek , o którym zapomniałam napisać i dzięki temu , że posmażam warzywa nie muszę dodawać Vegety ani tego typu chemikalii - takie warzywa podnoszę smak do samego podniebienia ;) :lol:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58956
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: malgorzatas »

zorro pisze:Małgorzats :kwiat:
Pisząc nie widziałem Twojej receptury :P :lol:
Nie odpisywałem :roll: :!:
Zrobiłaś to jakoś... sprawniej... :cry:
I pewnie po gotowaniu masz mniej do zmywania :lol: :lol:
Ale smak chyba ten sam...
Kartofelki też...
Z :kwiat:
Zderzyliśmy sie w drzwiach...wysylajac przepisy..spogladam na godzine wyslania
forumowicz

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: forumowicz »

No , niech tam , wtrącę jeszcze swoje małe coś tam , na temat grochówy , takiej typ wojskowy ;) Podstawa ;) groch cały nie łuskany , wędzonka dużo , typ obojętny.Kiełbacha tylko z tych grubo mielonych.Cebuli duuuużo dobrze przesmażonej i podstawa majeranek lepiej ten nieotarty , tylko tak wsypując rozcierać w palcach i pieprz tez sporo i świeżo mielony .Nie za dużo marchewki ,tak tylko dla ozdoby bo grochówa będzie słodkawa ,a to już nie to.Żadnych magii i vegeta ,sól z tych gruba mielonych.A tak ogólnie każda jest pyszna jak sami ją zrobimy :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
administrator
Administrator
Posty: 1545
Na forum od: 28 lis 2008 22:27
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 1
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 3 razy

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: administrator »

No proszę. Można? Można :) Są przepisy!
Co do galaretki Małgorzaty, robiłem taką już ze 20 lat temu, tylko po dwa serki dawałem i owoce na górę, najlepiej truskawki. Taki sernik na zimno. Pamiętam gdy zaserwowałem zimny mojej przyszłej żonie to zaraz anginy dostała :D
Wracając zaś do smaków młodości, napiszcie czy przejmujecie domowe tradycje po rodzicach, babciach. Pochwalcie się przepisami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Ja wiem jedno, chleba takiego jaki piekła moja babcia nikt już nie upiecze. Niestety moi rodzice nie przejęli tego. Zresztą trudno by było uzyskać ten sam efekt po zmianie pieca chlebowego na piekarnik. :(
Pozdrawiam
forumowicz

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: forumowicz »

Tak, żadne piecyki te gazowe czy elektryczne nie zastąpią tych piecy kaflowych a jeszcze te opalane drzewem ,och , zupełnie inny smak potraw :D
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58956
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: malgorzatas »

administrator pisze:No proszę. Można? Można :) Są przepisy!
Co do galaretki Małgorzaty, robiłem taką już ze 20 lat temu, tylko po dwa serki dawałem i owoce na górę, najlepiej truskawki. Taki sernik na zimno. Pamiętam gdy zaserwowałem zimny mojej przyszłej żonie to zaraz anginy dostała :D
Wracając zaś do smaków młodości, napiszcie czy przejmujecie domowe tradycje po rodzicach, babciach. Pochwalcie się przepisami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Ja wiem jedno, chleba takiego jaki piekła moja babcia nikt już nie upiecze. Niestety moi rodzice nie przejęli tego. Zresztą trudno by było uzyskać ten sam efekt po zmianie pieca chlebowego na piekarnik. :(
Pozdrawiam
Adminie no wlaśnie te wszystkie przepisy maja po 30 lat...co do zony to mi przykro ze dostala anginy...ale wtedy nie mial Pan przepisu odemnie...i jestem usprawiedliwiona..pozdrawiam :kwiat:..co do chleba to moje zdanie jest takie...kiedyś byly inne piece..tzw. ANGIELKI..wtedy i ciasto bylo inne i pieczywo też..teraz juz sie tego smaku na tych gazowych nie wydobedzie( takie jest moje zdanie)..bedac na wsi podpatrywalam jak sie robi zupe czarnine ( moze tez czarną polewke)..przyjechalam do domu zrobilam dokladnie tak samo..dzwonilam zeby sie upewnic...i juz tak nie smakowala..bo tam piec na wegiel a moj na gaz...
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

Post autor: margot »

Z chlebem masz rację , nie uzyska się tego smaku .

Z galaretkowo-piankowych smakołyków głównie uwielbianych przez dzieci to jest jeszcze tzw. pianka :
mleko skondensowane niesłodzone + galaretki
proporcje 2x1
2 galaretki na 1 mleko ( kolory galaretek moga być różne )
Galaretki rozpuszczamy w wodzie i studzimy do temperatury mniej więcej ciała ( można sprawdzić dotykając kogoś kto stoi z boku ;) )
Następnie wlewamy galaretkę do mleka cały czas mieszając najlepiej trzepaczką .
Rozlewamy do pucharków lub innego większego naczynia i lodówka ...aż stężeje ...można dekorować w/g uznania
Zablokowany