KruszynkoK

, skorzystam z tej furtki i pozwoliłam sobie przenieść tutaj Twój post z innego tematu, by się móc do niego odnieść, a tam nie zaśmiecać.
kruszynkaK pisze: 19 wrz 2024 06:02
Kleinehexe pisze: 17 wrz 2024 06:12
Smutek jest zrozumiały.
Nie patrzę, bo nie mam tv, w necie też nie szukam, nie oglądam, nie karmię umysłu, bo nikomu to nie pomoże. Tyle co z rozmów z ludźmi mi wystarczy, by pojąć tę tragedię.
A ja się podpisuję pod tym co napisałaś i wcale nie uważam Ciebie za osobę złośliwą
Wręcz przeciwnie .
Ale nie martw sie ,ja też rzekomo piszę nie na temat czasmi
Mundrzy inaczej ,też są wśród nas i mają prawo pitolić.
Mój syn z synową nie mają odbiornika TV od pierwszego dnia po ślubie.
Może dlatego żyją dużo spokojniej .
Informacje czerpią potrzebne im ,jednak z internetu.
A ludzie by czerpać od nich informacje ,nie mogą zionąć ogniem nienawiści ,ganić jednych wychwalać swoich .
Ja natomiast już wolę obejrzeć w TV i necie ,chociażby te wydarzenia ,niż przeglądać memy na znanym portalu
o rządzących ,co nic na terenach zalanych obecnie nie robią i czytać wypociny ,przesiąknięte nienawiścią .

Wklejając te memy i różne przedruki nie wypowiedzianych kwestii z częstotliwością co się =od rana
do wieczora .Tych się wystrzegam
Wiesz znajomi a znajomi ,ale zakładam ,że masz normalnych znajomych .

Mamy też przyjaciół na tych terenach i naprawdę radzą sobie pomimo ogromu tragedii ,bo oni znów mają przyjaciół
Dziękuję za dobre słowo

, choć przyznam, że niestety bywam złośliwa zwłaszcza, jak ktoś obudzi we mnie ducha Małej Mi

czy innej szelmy.

Jednak w tej konkretnej sytuacji naprawdę nie kierowała mną złość, a chęć wytłumaczenia, że nie ma co mi podsyłać linków do takich tematów, bo i tak w nie nie wchodzę. Niestety niektórzy źle odebrali mój przekaz.
A co do oglądania tv, to nie wystarczy się tylko z niej wylogować, jeśli nadal szuka się podobnych treści w Internecie. Wszędzie można znaleźć coś wartościowego, jak i nic niewnoszącego, szkodliwego dla nas. Sami dokonujemy wyboru. Od pewnego czasu mam przekonanie, że tak samo jak jedzenie może być lekarstwem, ale i trucizną, tak podobnie jest z tym wszystkim co oglądamy, czytamy, czego słuchamy. Jedzeniem karmimy ciało, innymi treściami umysł. I tu, i tu możemy albo wspierać albo szkodzić własnej istocie. Nie do wszystkich dociera ta wiedza (w tv jej nie ma), a jeśli nawet uda się jej przebić do ogółu, to jest ignorowana. A szkoda, bo działa. Wystarczy samemu sprawdzić, nie wierzyć na słowo.
