Cieszyłabym się, gdyby nasza prezydencja coś dała i tego się będę trzymać.
Zawsze tak było, że pijani wsiadali za kierownicę,

tylko kiedyś nie trąbiono o tym na cały kraj, a i samochodów było mniej, to i potencjalnych kierowców na podwójnym gazie też mniej. Pijany traci zdolność racjonalnego myślenia, więc tak naprawdę to jego otoczenie może coś zdziałać, by do tego nie doszło. Gorzej jak otoczenie znajduje się tak samo pod znacznym wpływem.
Dziękuję.
